Fotografia ślubna studyjna
Fotografia ślubna studyjna….reaktywacja.
W wielkim stylu powraca realizowanie sesji ślubnych w studiu.Oczywiście zdjęcia ślubne były, są i będą realizowane w studiu, jednak ostatnie trzy, cztery lata trzeba zaliczyć na korzyść sesji wykonywanych w plenerze.
Obecnie jednak sesje ślubne studyjne proponują nam zupełnie nową jakość.
Fotografia ślubna stała się bardziej kreatywna i to za sprawą fotografów oczywiście, którzy prześcigają się w wymyślaniu ślubnych scenariuszy ale przede wszystkim klientów, którzy są dziś bardziej otwarci na innowacje, improwizacje i eksperymenty. To oni są motorem kreacji.
I tu mała dygresja…
Czasem klienci mówią, że podobają im się zdjęcia wykonane przeze mnie, które widzieli na mojej stronie www i chcieli by mieć takie same. Co znaczy takie same? To znaczy powtórzone miejsca, pozy, ujęcia, itp. Takim myśleniem sami proponują powielanie, szablon. Tym samym marginalizują proces kreacji. Fotografia ślubna plenerowa to szczególnie niebezpieczny szablon, przykładem był most gdański w Warszawie, gdzie w pewnym momencie, prawie wszystkie pary realizowały swoje sesje. To samo dotyczy Łazienek i Wilanowa.
Takie sesje, są tym samym co ustawienie się na tle wodospadu, opierając się o grecki filarek, w dawnym zakładzie fotograficznym.
Jako fotograf ślubny, staram się przekonać do eksperymentowania. Mówię, że każda para jest inna. I należy się skupić na wyrażeniu tej indywidualności. To decyduje o prawdziwości i szczerości fotografii. To zapisana historia o nas samych.
Ludzie są różni, jedni lubią otwarte przestrzenie inni kameralne nastrojowe zakamarki w parku. Jedni dobrze czują się w miejskim zgiełku, i nie przeszkadzają im tłumy gapiów podczas sesji, inni peszą się gdy wiedzą, że są obserwowani.
Namawiam na szukanie swojej „ tonacji”. Nie kopiujmy bezmyślnie. Niech to będą Wasze zdjęcia ślubne.
Oczywiście należy się inspirować i podpatrywać innych, ale trzeba szukać indywidualnych treści i własnego środka wyrazu. Niezbędna jest dlatego rozmowa i zaprzyjaźnienie się fotografa i osób fotografowanych.
Wracamy do tematu studyjnej fotografii ślubnej, która obecnie i na szczęście skupia całą swoją uwagę na ludziach. I tym właśnie wyszła z cienia! To jej gwarantuje ponadczasowość. Ludzie są najważniejsi!!. Malowane we, wspomniane już wcześniej, wodospady tła i nastrojowe rekwizyty w postaci greckich filarków to przeszłość, i to nie dlatego, że są brzydkie…chociaż dlatego też.
Chodzi głównie o to, że nie niosą w sobie ładunku emocjonalnego. Nie podkreślają w żaden sposób indywidualnych cech osób fotografowanych. Nie są więc szczere. Dziś skupiamy się na opowiedzeniu historii o ludziach, a ślub stał się jedynie pretekstem do przeprowadzenia sesji zdjęciowej.
Nie odrzucam korzystania z rekwizytów, one potrafią „wzmocnić” sesję, mogą być fantastycznym środkiem wyrazu, pod warunkiem, że mówią więcej o osobach fotografowanych. Nic nie zastąpi myślenia, nawet najlepszy aparat… pamiętajmy zdjęcia powstają w naszych głowach. Artystyczna fotografia ślubna to nie slogan, to umiejętność obserwacji.
Dziś studyjna fotografia ślubna odzyskała swoje miejsce i szacunek. Pary ślubne, które decydują się na sesje plenerową i studyjną maja w swoim albumie wachlarz emocji.
Myślę, że warto zrobić sobie taką pamiątkę, te dwie sesje fantastycznie się uzupełniają.
Category: Fotografia ślubna | Tags: fotograf ślubny, Fotografia ślubna, studio, wesele, zdjęcia ślubne Komentarze są wyłączone